Internet jak rwąca rzeka
23153111

Zabawne, jak to wszystko zmienia się błyskawicznie na naszych oczach. Nie trzeba szukać daleko, aby znaleźć pierwszy lepszy przykład potwierdzający tę tezę - i to jeszcze potwierdzający tak mocno, że właściwie nie trzeba szukać kolejnego :D Mam tutaj na myśli kwestię łącz internetowych, które stały się już tak szybkie, że jeszcze przed dziesięcioma laty nigdy byśmy w takie szybkości nie uwierzyli, umieszczając je gdzieś w niedostępnych marzeniach sennych ;) No, a przynajmniej samą możliwość posiadania takiego cudeńka na swój prywatny użytek - bo to, że wojskowi czy naukowcy z NASA mogą mieć tak szybkie internety, to pewnie jeszcze bylibyśmy w stanie uwierzyć. Ale nie, że przeciętny Kowalski z Radomia! Jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych zupełnie normalną była sytuacja, że większość użytkowników internetu łączyła się z nim za pomocą modemów. Wymuszało to na twórcach stron zupełnie inne podejście do tematu niż w dzisiejszych czasach - najlepsze strony były "lekkie", raczej ubogie w grafikę i maksymalnie skompresowane tak, aby właściciele najwolniejszych nawet modemów nie mieli problemów z wczytaniem i użytkowaniem strony. Dochodziło nawet do tego, że administratorzy forów internetowych określali maksymalny rozmiar awatarów na żałosne kilka kilobajtów, aby tylko wszyscy mieli równy dostęp i możliwość swobodnego dyskutowania. Pomyślcie nad tym, jak wiele się zmieniło. Dziś już nie tylko serwisy takie jak youtube.com mogą działać najzupełniej swobodnie, bowiem całe filmy (oczywiście z legalnych źródeł) ściąga się już dosłownie w kilka minut. Co więcej - nie tylko samo ściąganie stało się wyjątkowo szybkie, wysyłanie danych również bardzo przyspieszyło. Dzięki temu wiele operacji może być teraz wykonywana po stronie serwera - od obliczeń, przez generowanie grafiki czy muzyki aż po przechowywanie danych. Nasze komputery mogą teraz być zredukowane do niemalże samych ekranów, nie muszą mieć żadnych potężnych podzespołów - cała praca wykonuje się gdzieś tam, daleko, na serwerach. Postęp jest niesamowity. Kto mógłby przypuszczać, że szybkie łącze internetowe wyeliminuje potrzebę wymiany komponentów komputera na lepsze?